Sparkling Garden dla mamy :)

Dwie bransoletki wykonane z tego samego wzoru – i ja, i moja mama zakochałyśmy się w nim od pierwszego wejrzenia, kiedy tylko 10 lat temu zobaczyłyśmy powstałe na jego bazie cuda 🙂

Czytaj dalej

Splecione z kolorów lata

Kolejne plecionki, bo co się będę ograniczać :))) I co ciekawsze – te też są z podróży 🙂 Powstały w zdecydowanej większości w trakcie zlotu biżuteryjek na Roztoczu, z końcem maja 🙂 Razem z dziewczynami z Krakowa, jedną rodzynką wrocławską i jedną przemyską, wybrałyśmy się w gości do Gosi – PiLLow i tam twórczo spędziłyśmy […]

Czytaj dalej

Morpho didius w skrzydełko kopany! :)

To się zawsze zaczyna niewinnie… Czy dałabyś radę zrobić mojej znajomej taki… no… wisiorek?  No raczej, myślę sobie, bo co za problem wisiorek zrobić, wisiorki to ja phi! przed śniadaniem mykam tuzinami, raz! raz!

Czytaj dalej

W drodze do Sarenkowa! :)

Kto mnie dobrze zna, ten wie, że ja się nigdy nie nudzę 🙂 Jestem z tych, co to zawsze sobie znajdą zajęcie i nawet jeśli mają na tramwaj czekać 10 minut, to prędzej przejdą się na kolejny przystanek, żeby wsiąść dokładnie do tego samego wagonu, co na wcześniejszym, niż po prostu usiądą pod wiatą na […]

Czytaj dalej

Akira od kuchni, czyli nieznane zagwozdki biżuteryjki Mariselli;)

Lubicie czasem spoglądać na pewne sprawy od kuchni? Widzieć to, z czego niektórzy nie zdają sobie sprawy?

Czytaj dalej

Biżuteria ze wspomnień

Naszło mnie kiedyś na zrobienie czegoś takiego, ale jak to u mnie – plany z różnych względów musiały się odleżeć 😉 Pierwszą przeszkodą był…

Czytaj dalej

Wreszcie!

Kolejna partia rzeczy z grupy tych, co to miały być przed Świętami, ale im nie wyszło, bo dopadł mnie, jak to w zimie, syndrom godziny 15.00 😉 Ale już są, są, wylegują się na butikowych półkach – mój bzik sprzed jakiegoś czasu, czyli spinki do mankietów 🙂

Czytaj dalej

Chcecie zobaczyć ptaszka? ;)

Od dawna chciałam Wam pokazać mojego ptaszka, tylko jakoś przed Świętami nie mogłam się zebrać, a w Święta nie wypadało 😉

Czytaj dalej

Szyte na miarę!

Trafiłam jakiś czas temu u jednego z dostawców na bardzo dziwne elementy do kryształów. To znaczy elementy same w sobie bardzo ciekawe, w kształcie błyskawicy, więc coś nowego po kwiatuszkach, listkach i innych takich, ale kurczę… jakby krzywe. Przyglądałam się im podejrzliwie, przyglądałam, ale kupiłam, bo stwierdziłam, że jakoś sobie wyprostuję 🙂

Czytaj dalej

Skarby z Hameryki

Zachciało mi się sprowadzać materiały do biżu ze Stanów. Nie wiem co mnie podkusiło! Nie pierwszy raz to robię, ale za każdym razem obiecuję sobie, że to już po raz ostatni, a potem następuje powtórka z rozrywki.

Czytaj dalej