Kolejny barter rękodzielniczy…

… czyli dlaczego uwielbiam handel wymienny z moimi turbozdolnymi koleżankami i przyjaciółkami 🙂

Czytaj dalej

Nie znoszę kolorów!

Nieeee… Nie ja 🙂 Ja lubię 🙂

Czytaj dalej

Sparkling Garden dla mamy :)

Dwie bransoletki wykonane z tego samego wzoru – i ja, i moja mama zakochałyśmy się w nim od pierwszego wejrzenia, kiedy tylko 10 lat temu zobaczyłyśmy powstałe na jego bazie cuda 🙂

Czytaj dalej

Tym razem to ja podarowuję – czyli coś dla Pani Karoliny z Polskiego Radia :)

Tak to jest w tym handmade’owym światku, że upominki krążą, jak wirus grypy jesienią 😉 Raz coś do człowieka nieoczekiwanie dociera (a do mnie to już szczególnie często), innym razem samemu ma się okazję coś drobnego puścić w świat 🙂 Ode mnie dziś w drogę do Warszawy wyruszają takie kolczyki 🙂

Czytaj dalej

Anonimy się mnożą! ;)

– A tak w ogóle, mam dla Ciebie jakieś przesyłki – rzuciła moja mamulka na zakończenie jednej z rozmów telefonicznych. Nic dziwnego, korespondencja firmowa leci na jej adres, więc na okrągło odbieram sobie od niej jakieś rachunki, faktury i inne badziewka 🙂 – Ale jedna w bąbelkowej kopercie…

Czytaj dalej

Bardzo podejrzana przesyłka od Szymona ;)

Dostałam jakiś czas temu przesyłkę. Pocztowa nowa opcja – MiniPaczka. Obniuchałam opakowanie, oszacowałam przydatność owej co celów wysyłki mojej biżu, stwierdziłam praktyczną bezużyteczność (bo polecony jednak nadal ciut tańszy i zdecydowanie mniej roboty z pakowaniem i adresowaniem;)), a potem natchnęło mnie, sama nie wiem czemu, doprawdy, żeby może zerknąć co to i od kogo 😉 […]

Czytaj dalej

Najdroższe prezenty to te tworzone z sercem

Zaczęło się niewinnie, dokładnie tak, jak najczęściej zaczynają się największe wydarzenia i najważniejsze chwile 🙂

Czytaj dalej

Get Lucky! :)

Są czasem w życiu ludzie tylko na chwilę. Pojawiają się po to, żeby poprawić nam nastrój, powiedzieć miłe słowo, przekonać, że nasze decyzje są słuszne, zachowanie właściwe, a wybory trafne, nawet jeśli pozornie wcale na to nie wygląda. Że jeśli coś się nie udaje, to nie ma się co przejmować, bo to nie nasza wina, […]

Czytaj dalej

Nadal mikołajowo, bardzo prywatnie, dla kogoś niezwykle dzielnego…

Jak to jest, że ktoś przelotnie w Internecie widywany, ktoś z kim czasem “miniesz się” na forum jednym czy drugim, który kupi od Ciebie kolczyki albo skomplementuje naszyjnik, z czasem staje się bliski i jego życie w jakiś sposób staje się i Twoim życiem, a jego problemy i sukcesy – Twoimi problemami i sukcesami?

Czytaj dalej

Blogowy paradoks i Mikołajki w połowie kwietnia :)

Oświeciło mnie ostatnio, że w prowadzeniu bloga tkwi zasadniczo pewien paradoks. Otóż gdy nie pojawiają się na nim żadne teksty, to nie dlatego, że nic się nie dzieje, tylko właśnie dlatego, że dzieje się aż za wiele i nie ma czasu o tym wszystkim w klawiaturę klepnąć, zwyczajnie doby brakuje 🙂

Czytaj dalej