Abril w kolorach na zamówienie :)

Bardzo lubię ten model kolczyków, muszę przyznać. Powstał wprawdzie przez przypadek, a bransoletka do niego tak troszkę mimochodem, ale okazał się trafiać w gust nie tylko mój własny. To, że ja stworzyłam wiele barwnych wcieleń Abril to jedno, ale niezmiernie cieszy mnie też, że co jakiś czas któraś z Klientek ma chęć na kolejne 🙂

Czytaj dalej

Koral z błękitem

Dawno, dawno temu… 🙂 Jak to w większości opowiadanych przeze mnie bajek, wszystko zaczęło się tak dawno temu, że już nawet o zakończeniu wszyscy zainteresowani zdążyli zapomnieć, a ja dopiero zaczynam pisać 🙂

Czytaj dalej

Fuksja z miętą

Fuksja z miętą – letnie połączenie kolorów podsunięte mi przez pewną forumową koleżankę, a zarazem Klientkę 🙂

Czytaj dalej

Garść pawich piórek

Czyli akcji odgruzowywania się z zaległości  ciąg dalszy 🙂 Na tapecie nadal rok 2009 😉

Czytaj dalej

Akira od kuchni, czyli nieznane zagwozdki biżuteryjki Mariselli;)

Lubicie czasem spoglądać na pewne sprawy od kuchni? Widzieć to, z czego niektórzy nie zdają sobie sprawy?

Czytaj dalej

Uścisk dłoni prezesa! :)

Uścisk dłoni prezesa obiecałam już niemal rok temu osobie, która zgadnie, co też za kolczyki powstaną z pokazanych w tej notce kryształków

Czytaj dalej

Abril w kolorach :)

Tak już mam, nie poradzę, że jak coś mi się spodoba, to trudno mnie odciągnąć od biżu-stanowiska pracy.

Czytaj dalej

Czerwone gronka razy dwa

Powstały na zamówienie Pani Pauliny, która wybierała się na ślub chrześnika. Musicie przy tym wiedzieć, że to osoba, która nie boi się odważnych stylizacji, więc wymyśliła sobie do białych, króciutkich włosów (które wyjątkowo jej pasowały :)) – retro sukienkę, białą w czarne grochy, a na uszy duże, wyraziste, błyszczące kolczyki w bordo-czerwieni.

Czytaj dalej

Odofftopowywanie offtopa ;)

A żeby tak całkiem offtopa prywatnym tematem w związku z Dniem Matki nie robić, pokażę Wam, co moja mama dostała od nas rok temu, bo zeszłoroczny prezent był zdecydowanie biżuteryjny, a chyba jeszcze na blogu go nie prezentowałam 🙂

Czytaj dalej

Dwa milenia i kandelabry :)

Jakiś czas temu, raczej dłuższy niż krótszy ;), napisała do mnie jedna z Klientek, pani Agnieszka, której spodobały się trzy pary kolczyków kiedyś przeze mnie wykonanych, ale ewentualnych dla siebie pragnęłaby w niebieskościach.

Czytaj dalej