Od ekshibicjonistki..., WOŚP i inne biżu-akcje

Melania

melania

Melania to ta śliczna dziewczynka…

Mela :)

Jak każde chyba dziecko, jest radosna i pełna życia, choć nie jest zdrowa. Mela choruje na achondroplazję, czyli karłowatość, a to oznacza, że jako dorosła kobieta może mieć zaledwie nieco ponad 120 cm wzrostu.

Ze wstydem przyznam się Wam, żę gdy o tym przeczytałam zaświtała mi pewna okrutna myśl, zaświtała zanim zdążyłam sobie z niej zdać sprawę i wyrzucić ją z głowy. Pomyślałam sobie, że nie ma to dziecko jeszcze tak źle, mogło mieć gorzej. Wokół czai się tyle chorób, które pozbawiają dzieciaki normalnego życia albo życia w ogóle, że niski wzrost to przy tym pikuś. Nie ma co narzekać.

A potem, po dosłownie sekundzie, zrobiło mi się strasznie głupio. Bo wiecie same ile razy narzekamy na większe pierdoły i rozdmuchujemy je do rangi życiowych dramatów. Bo pryszcz na nosie, bo pęknięte naczynko, bo brzuch wystaje, bo oponka nad tyłkiem, bo ramiona obwisłe, bo blizna po cesarce, bo piersi za mało sterczące, bo rozstęp na udzie, bo rzęsy za krótkie, brwi krzywe, górna warga zbyt wydatna, bo zmarszczka na czole i pierwszy siwy włos. I co, my sobie narzekamy na takie drobnostki i mamy prawo godzinami z minami nieszczęśliwców wypatrywać ich przed lustrem, a Mela ma się cieszyć, że będzie nam sięgać poniżej piersi, bo przecież mogła ją spotkać jakaś gorsza choroba? Mogła nie mieć ręki albo nogi, albo czegoś jeszcze ważniejszego? Albo w ogóle nie żyć? Dobre sobie. Ja też mogłam nie mieć ręki albo nogi, nie dorosnąć do swoich metr sześćdziesiąt w kapeluszu albo kto wie co jeszcze. Żadna w tym moja zasługa, że miałam to szczęście, więc też i prawo do oceniania, czyja choroba jest gorsza i kto się ze swojej powinien cieszyć a kto nie, mam żadne.

Wstyd Marisello. I Mariselli wstyd rzeczywiście.

Sam mój wstyd się jednak Meli na guzik przyda, bo potrzeba jej operacji, na którą udało jej się zakwalifikować, a na którą, jak łatwo się domyślić, jej rodziców nie stać.

Nadzieją dla Meli jest mechaniczne wydłużanie kości, dzięki któremu urośnie o dodatkowe 25 cm 🙂 Tylko ćwierć metra, mniej niż wysokość kartki A4, a ile zmieni w jej życiu! Nie będzie już wyglądała na karła i nie będzie przez to wytykana palcami. Będzie miała jakieś 1,5 metra wzrostu i będzie wyglądała po prostu jak zdrowa, choć niska kobieta 🙂 I będzie sobie mogła wieczorami stawać przed lustrem i naciągać skórę w poszukiwaniu pryszczy lub zmarszczek, naciągać uda szukając cellilitu i żyć jak każda z nas, bez przesadnego myślenia nad swoim wzrostem 🙂 Warte wysiłku, prawda?

A wysiłek ten dla Meli podjęło wiele osób – rodzice szukający wsparcia gdzie się da i przyjaciele rodziców pomagający im, na ile potrafią.

Pierwsza operacja Melanii już się odbyła, miała miejsce w zeszłą środę. Mela urośnie 🙂 Do zapłacenia pozostał jednak rachunek na 80 000 zł. Częśc z tego pokryje NFZ, rodzice Meli muszą jednak wyczarować pozostałe 50 000. Dziesięć tysięcy złotych zarezerwowała dla nich Fundacja Polsat pod warunkiem, że uda się zebrać pozostałą część. 40 000 zł.

Do akcji wkroczyły biżuteryjki i crafterki (ale i inni ludzie o złotym sercu). Nie łudzimy się, że uda się zebrać całą tę kwotę, to utopia, ale staramy się pomóc, na ile się da 🙂 Dlatego właśnie wiele z nas przeznaczyło dla Melanii coś ze swojej radosnej twórczości, w wszystkie te cosie wylicytować mozna na Melaniowych aukcjach na Allegro: klik!

Zerknijcie na spis cudeniek tam pokazanych, a na pewno coś przykuje Waszą uwagę na tyle, aby podbić ofertę o parę złotych 😉 Może grafika Darii, naszyjnik lub kolczyki Moniki Laskowskiej, sutasz od Frydzi, rude kocury w kolczykach, torebka od Yamiry, piękna patera od Moniki Tarasin-Lenart, bransoletka od Izy Malczyk, Kamykowe kolczyki ze skrzydłami, nieśmiertelnik od Drakonarii, plecione kolczyki od Ewy albo ametystowe filigrany Loquacee? A może coś całkiem innego skradnie Wasze serca?

Zaglądajcie i śledźcie, bo większość aukcji będzie się kończyć już całkiem niedługo, ale to nie koniec – wciąż zgłaszają się nowi darczyńcy, więc i zajmująca się aukcjami Jadwiszka (ta od kolczyków dla Jadwiszki ;)) ciągle będzie miała jeszcze pełne ręce roboty 🙂

A może ktoś z Was chciałby podarować coś na Melaniowe aukcje? Ładny ciuch, książkę, zdjęcie, gadżet albo wytwór rąk własnych? Jeśli ktoś taki czyta te słowa, niechaj zgłosi się do Jadwiszki pod adres: podaruj_wzrost@wp.pl 🙂

Jeżeli natomiast ciekawi Was, co mojego autorstwa znajdziecie na Melaniowych aukcjach, zajrzyjcie tu, tu, tu, tu i tu 🙂 Wieczorem o tych przedmiotach z pewnością skrobnę kilka słów więcej 🙂

 

Related Posts

4 komentarze o “Melania

  1. Ewa pisze:

    Mari, kocham Ciebie! Uwielbiam Ciebie czytać.
    Pomyśl o pisaniu felietonów do gazet.
    Serdecznie pozdrawiam – Ewa

    1. marisella pisze:

      E, coś Ty, ja nie umiem pisać na żądanie i do tego na czas 😉

Pozostaw odpowiedź Ewa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *