...po służbistkę ;), Na specjalne zamówienie - realizacje indywidualne :)

Od czapy, ale do pary ;)

agaty

Zawsze jakoś tak  dziwnie się czuję wrzucając do butiku pojedyncze biżuty, takie od czapy, bez towarzyszącej im kolekcji 🙂 Nie wiem skąd mi się to bierze, chyba przyzwyczaiłam się do tego, że pracuję grupami – w ten sposób robię zakupy, gromadzę materiały, potem je przerabiam, fotografuję, obrabiam zdjęcia i pakuję na kopalniane półki. Nawet pomysły na biżuterię też mi się rodzą kolekcjami 😀

Jedna z moich sympatyczniejszych Klientek kiedyś dawała mi radę, że lepiej robiłabym wrzucając do sklepu po troszkę, małymi partiami. Dziś trzy pary kolczyków, jutro bransoletka, za cztery dni dwa naszyjniki. I wiecie co? Nie sposób odmówić jej racji, serio. Ja z chęcią bym tak robiła i na dobre by mi wyszło, ale jakoś… nie potrafię 😀 To jest silniejsze ode mnie 😉

I dziś, gdy wstawiłam do Kopalni jedną jedniusieńką parę agatowych kolczyków, które powstały na zamówienie ultracierpliwej Michaliny (a nie mówiłam? Michalin jak mrówków! ;)) to jakoś tak nie mogę na to patrzeć. Łyso to wygląda… Swary, Swary, Swary, Swary i jeden agat od czapy 🙂 Chyba nie będę na swoją własną stronę zaglądać, bo mi ciężko na sercu. Albo wstawię szybciej jakieś nowości (oczywiście w kolekcji, a jakże! ;)), żeby te jedne agatowe kolczyki odpłynęły na dalsze strony i nie mierziły mnie swoim widokiem. 🙂

Granaty Agaty

Related Posts

19 komentarzy o “Od czapy, ale do pary ;)

  1. Halina pisze:

    Wstaw szybciej jakieś nowości, bo mi już tęskno za nowinkami, a wkrótce trzeba kupić prezenty pod choinkę, więc przydałoby się 😉

  2. Ewa pisze:

    No właśnie, nowości, nowości!!! Czekam niecierpliwie :)))

    1. marisella pisze:

      Oj… nowości… no tak…

      Nie no, nowości będą i ja mam tonę biżutów czekających już po rok i dłużej na wstawienie. Tylko jakoś mi to nie idzie 😉

      Ale skoro wołacie, to się sprężę, szczególnie, że ten agat pojedynczy wisi i straszy 😉

      Tylko nie wiem co wstawić najpierw… hmmm… kolorowe liście w żywicy? Liście minerałowe w srebrze? Swarovskie? Weneckie jak w kolekcji Venezia? Ceramikę? Koral? Jaspisy? Agaty? Bo mam jeszcze pawie pióra i muszle jak w kolekcji Powiew lata, ale to chyba już nie ta pora roku 😉

      No nie mogę się zdecydować! 😉

      A pewna Michalina 😉 podsunęła mi jeszcze myśl o szkle dmuchanym i teraz mnie to męczy… Hmm… zrobiłoby się jakieś dmuchaki 😉

      (czemu doba ma tylko 24 godziny?)

  3. MAJKA pisze:

    ALEŻ PRZECIE ONE SĄ PIĘKNE 🙂

  4. „Albo wstawię szybciej jakieś nowości” będzie to znaczyło, że ktoś Cię podmienił babo! Słowo „szybciej” czy „wcześniej” do Ciebie po prostu nie pasuje 😉

  5. Monika pisze:

    Śliczne te kolczyki.
    To mówiłam ja – fanka kryształków 🙂
    Ostatnio niepokojąco często oglądam właśnie agaty w Twej Kopalni i dojrzewam 🙂
    Życzę miłego i pogodnego weekendu 🙂

  6. Monika pisze:

    Taaak, dmuchane szkło………… :-))))
    Założę się, że bez względu w jakiej kolejności wstawisz ślicznoty, będziemy je podziwiać bez końca 🙂 Może alfabetycznie? 😉 Albo od końca (w stosunku do kolejności, w jakiej wymieniłaś tutaj?) :-):-):-)
    PS Tak na marginesie chciałam powiedzieć, że „mój” stworek jest najpiękniejszy 😉

    1. marisella pisze:

      Moniczko, czyli mówisz, że jak? Najpierw dmuchaki, a potem muszle spóźnione o dobry kwartał, dalej pawie pióra, które Halinka wołająca o nowości kupowała już spod lady dobry rok temu 😉 a potem znów agaty? 😀 Hłe hłe, to zobaczymy jak to wyjdzie 😉

      Ale zanim co, to Wam jeszcze pokażę czego się w zeszły weekend nauczyłam 🙂 Czad na kółkach, serio 😀 Wsiąkłam, choć jeszcze słabo mi idzie 😉

      Niech no tylko fotki znajdę na dysku (też macie taki burdel w komputerze jak ja? Założę się, że nie. Nie wiem jak to opanować… ;))

      Stay tuned 😉

    2. marisella pisze:

      A w ogóle to zapomniałam Ci napisać jeszcze, że stworka fajnego masz 😀 Ja go w panelu administracyjnym widzę ciut większego niż tu się pokazuje, i tam wygląda jeszcze lepiej – jak przekręcona truskawka z trojgiem oczu, króliczymi uszami i na dodatek w niebieskich kaloszach i żółtych rękawiczkach 😀 😀 😀

  7. Monika pisze:

    Tak tak szkło (kurczę ile ja tu fachowych określeń poznałam 😀 ).
    Ja tam burdelu w kompie nie mam 🙂 Komputer to chyba jedyne miejsce, gdzie mam wszystko jak należy 🙂 (nie licząc folderu ze zdjęciami, które udało się magikowi odzyskać po padnięciu komputera i utracie wszystkiego – ale nawet one są wszystkie wrzucone do jednego katalogu i kiedyś na pewno je uporządkuję).
    Trzecie oko u stworka dostrzegłam po oględzinach z nosem na monitorze (okulary zostawiam w pracy 😉 ). Ale kaloszy nie mogę dojrzeć 😉

  8. marisella pisze:

    Bo to są kalosze z takimi bardzo wąskimi cholewkami 😉 Ale są! Są!
    🙂

  9. Monika pisze:

    Czyli szczupłe nóżki ma 🙂 Ideał? 😉

  10. Ewa pisze:

    Jak dla mnie, możesz wstawić wszystko na raz :)))
    I tak mi będzie mało! 😉

  11. Halina pisze:

    Ja proszę o dmuchaki, a namawiam na wstawienie pawich piórek, niech inni też wiedzą, co mnie udało się „wysępić” spod lady 😀

  12. Monika pisze:

    Nie, żebym się upominała, ale zdaje się ktoś tu obiecał szkło dmuchane i inne cuda…. Doczekamy się MOJA DROGA???? O mailu nawet nie wspominam…. 😉

  13. marisella pisze:

    O matulku! Biją mnie tu! Biją!

    Nowości zapowiedziane, więc się już nie wywinę. A mail in progress, tylko ten progress prawie niezauważalny 😉 Ale jutro do Ciebie doczłapie już całość, jakem marisella. Będziesz miała w sam raz przerywnik między wyrzucaniem studentów z uczelni a odbieraniem im stypendiów 😉 (czy co tam masz zaplanowane na jutro :D)

  14. Monika pisze:

    O to czekam na nowości 🙂
    A na jutro mam zaplanowane jeszcze nie wiem co 🙂 Już wiem!!! Spacer z dziewczynami i sesja fotograficzna w naszym pięknym parku 🙂
    Przede mną bowiem wolny weekend 🙂

  15. marisella pisze:

    Oooooooo…. a co to jest wolny weekend? 😉

  16. Monika pisze:

    Wolny weekend to taki weekend, kiedy sprzątasz, gotujesz pracochłonny obiad, prasujesz, pierzesz, targasz ze sklepu jedzenie na następny tydzień, układasz wieże z klocków do upadłego, milion razy tłumaczysz, że nie trzeba wywlekać wszystkiego z szuflad etc 🙂
    Nic mi nie wyszło z moich fotograficznych planów 🙁 Cóż, kolejny wolny weekend już za tydzień, może wtedy się uda…. Ależ piękne te liście w Kopalni, napatrzeć się nie mogę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *