W zwisie :)

Zrobiłam rurkowcom zdjęcia w zwisie. W założeniu miały być lepsze od dotychczasowych, jednak, jak to mnie, znów nie wyszło 🙂 Zima nie sprzyja fotkom 😉

Czytaj dalej

Taniec na rurce ;)

Dziś notka z cyklu Z tego jestem dumna, cyklu raczej dość krótkiego, jakby się tak zstanowić 😉 Ale co tam, nawet takim typom jak ja zdarza się czasem być z czegoś zadowolonym 😉 Tym razem gęba uśmiecha mi się do kolczyków, które powstały pod wpływem Pani Magdy, tej samej, przez którą polubiłam De-Arty i dla […]

Czytaj dalej

Yyyyyyyyy….

Podczas sobotniego przemarszu przez hipermarket zniosło mnie na dził zabawkowy. Nie żebym czegoś szukała, po prostu zabawki jakoś zawsze są po drodze do głównej alejki, która jest strategicznie najlepszą trasą jeśli idzie o realizowanie szybkich zakupów 😉 Można z niej robić błyskawiczne wypady na sąsiednie terytoria, bez zabierania koszyka, a na dodatek ma się najlepszy […]

Czytaj dalej

Ludu Krakowa!

Zapomnij o korzystaniu z wyszukiwarki połączeń MPK! Oto nadszedł czas upgrade’u, po którym z w miarę przyzwoitej, wyszukiwarka stała się beznadziejna. No dobrze, wcześniej nie działała może idealnie i dawała minutę na oblecenie na przykład calusieńkiego Ronda Mogilskiego albo coś, ale przynajmniej nie dowalała totalnych bzdur co i rusz.

Czytaj dalej

Wstrętny plagiat!

Muszę się Wam przyznać do popełnienia plagiatu… Nieświadomie wprawdzie, ale jednak. Teraz dostrzegam to z pełną gamą szczegółów. Same popatrzcie: Praca oryginalna sprzed pół roku:

Czytaj dalej

Aha!

Na śmierć zapomniałam Wam o czymś powiedzieć! Coś mi się mianowicie obiło o uszy, że jutro (tj. w sumie już dziś ;)) pogoda ma być wietrzna i sprzyjać opadaniu liści. Ponoć opadać mają szczególnie te kolorowe. Tak późniejszym popołudniem, z tego co słyszałam 😉

Czytaj dalej

Poważna sprawa!

Nie zastanawiałyście się czasem, jak to jest budzić grozę w ludziach? W książkach się często czyta, że czyjeś spojrzenie zmraża ludzi, że powoduje truchlenie wszystkich wokół, że jest hipnotyzujące, przerażające i w ogóle 😉 No i człowiek się potem zastanawia, jak też by to miało wyglądać, bo jako żywo, niczyj wzrok we mnie w życiu […]

Czytaj dalej

Od czapy, ale do pary ;)

Zawsze jakoś tak  dziwnie się czuję wrzucając do butiku pojedyncze biżuty, takie od czapy, bez towarzyszącej im kolekcji 🙂

Czytaj dalej

Przypomnienie last minute :)

Przypominam wszystkim zapominalskim i gapowiczom, co to zawsze zauważają po fakcie, że jeszcze przez 1,5 godziny można się zapisywać na pierwsze Candy Marisellowe 🙂 Jeśli macie ochotę na skromny naszyjnik z liściem w prezencie, koniecznie zostawcie komentarz pod tą notką 🙂

Czytaj dalej