...po służbistkę ;), Co nowego, a co w planach?

U Swarovskiego pastelowo, czyli pierwsze przecieki o nowościach w kolekcji na sezon wiosenno-letni 2013

pastele swarovskiego

Jak co roku w lutym, niby nic nie wiadomo, a jednak coś tam przecieka, i człek ciekawski niczym Marisella, szperając tu i ówdzie, z porozsiewanych strzępów informacji wydobędzie kilka podstawowych faktów o tym, co też Swarovski dla kryształoholiczek przygotował na sezon wiosenno-letni 🙂

Tym razem sama nie wiem, co o nowościach myśleć. W kolorach – zdecydowanie pastele. Łososiowy (łososiowy?) Rose Peach w kryształach i perłach, a do tego  zielonkawy Crystal Luminous Green jako nowy efekt.  Z nóg mnie to jakoś niby nie zwala, tak jak swego czasu zrobił to na przykład Silver Night, ale źle też nie jest – kolory wiosenne i idealne na drobne akcenty do biżuterii ślubnej i druheńskiej (a wszak sezon nadchodzi wielkimi krokami :)), a w sumie w palecie Swarovskiego jest już tyle barw, że i tak jestem pełna podziwu dla Twórców coraz to nowszych odcieni. Mają łby!

Nowe odcienie z kolekcji Swarovskiego na sezon 2013

Ich spryt przejawia się też w innych posunięciach – gdy brakuje im pomysłu na nowe odcienie, sięgają po istniejące, zgodnie z dewizą mojej Pani od plastyki z podstawówki – „gdy trudno wymyślić nowe, trzeba sięgnąć po stare” 🙂 Zaiste światła ta teoria znalazła odzwierciedlenie w ofercie Swara już sezon temu – pojawiły się kryształy Topaz Blend i Amethyst Blend, które mieszały przejrzystość z plamami brązu czy fioletu. Tym razem z kolei do wspólnego kociołka wlano odcienie Fern Green i Topaz (choć po zdjęciu powiedziałabym, że raczej Light Topaz, mam nadzieję, że się nie mylę…) oraz Blue Zircon i Burgundy. Co z tego wyszło? Bo ja wiem… Dużych form w tej mieszance jakoś nie widzę (z dużych będą zresztą tylko migdały), ale bicony do plecionek mogą być z tego całkiem niezłe 🙂

Nowe odcienie z kolekcji Swarovskiego na sezon 2013

Jeśli o kolory idzie, obiło mi się o uszy, że Swar ma też wprowadzić kolory pereł nawiązujące do barw kamieni naturalnych – jadeitu, turkusu, lapisu lazuli, oraz do trzech odcieni korala i kości słoniowej. Ale czy w jednym półroczu pojawiłoby się aż tyle nowych barw czy może coś źle zrozumiałam? Zobaczymy z pewnoscią nie dalej, niż za kilkanaście dni 🙂

Nowe odcienie pereł z kolekcji Swarovskiego na sezon 2013

W szlifach natomaist tak jak zawsze – zachwycają mnie guziczki i kryształki bezdziurkowe, których się pewnie u nas nie uświadczy w ilosciach mniejszych, niż hurtowe (Organic Oval i Shell – absolutnie śliczne!), podoba mi się także kilka zawieszek, w tym smukły owal Ellipse (ciekawe czy nie zmaszczą sprawy i wprowadzą go w jakimś dużym, tj. dłuuuuugim rozmiarze 😉 nie pogardziłabym i czterema centymetrami nawet :)) oraz parę koralików, w szczególności Column z dwiema dziurkami (szkoda, że tylko z dwiema, ach szkoda!).  Zawieszka w kształcie fali na pierwszy rzut oka zdawała mi się hitem, ale po dłuższej chwili zaczęła mi przypominać glistę 😉 i na dodatek dziurkę ma w jakimś takim miejscu, że moim zdaniem nie ma to szansy wyglądać dobrze. Mam nadzieję, że po ujrzeniu Wave’a na żywo będę musiała te słowa odszczekać 🙂

Nowe szlify z kolekcji Swarovskiego na sezon 2013

A skoro plotki w świat puszczone, pozostaje czekać na to, co się rzeczywiscie pojawi i jak to będzie się na żywo prezentować. Ja, jak to ja, już zacieram łapki z niecierpliwością 😉

 

PS. Od chwili, gdy wpis powstał, do chwili, w ktorej go publikuję, kilka nowych wieści do mnie dotarło i okazuje się na przykład, że Ellipse faktycznie będzie w duuuużych rozmiarach, także w moich wymarzonych 4 centymetrach (a będą i większe!), mieszanka Fern Green z Topazem jednak chyba nie wyszła tak atrakcyjna, jak liczyłam, ale za to Luminous Green zapowiada się wiosennie i bardzo apetycznie, a na zywo powinnam móc to ocenić już jutro, kiedy pierwsze kryształy w tym odcieniu wpadną w moje łapki 🙂

Related Posts

Jeden komentarz o “U Swarovskiego pastelowo, czyli pierwsze przecieki o nowościach w kolekcji na sezon wiosenno-letni 2013

  1. Pastele – brzyyyyyyyyyyyyydal!
    Shell byłoby ładne, gdyby mi się nie kojarzyło 😛 Ellipse od razu kojarzy mi się z jakąś dżdżownicą, więc chyba tez nie bardzo.
    Ale – ja zazwyczaj okoniem do nowości staję, a później się okazuje, że niekoniecznie miałam rację 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *