...po służbistkę ;), Co nowego, a co w planach?

Rzeczywistość skrzeczy…

nanosy

A miało być tak pięknie… Wywiady miały być, akademie, wizyty w zakładach pracy 😉

Nowości miały być co dzień, a tu sterta leży mi na biurku, foty wołają z dysku, a wstawić nie ma kiedy 🙁 Znów porwałam się z motyką na słońce i znów plany przerosły możliwości. Ostatnie dni miały obfitować w prezentowanie efektów biżuteryjnej pracy, a tymczasem obfitowały w tysiące zgoła innych wydarzeń :/

Miałam w planie przedwczoraj pokazać Wam jeszcze kilka par lubianych mikrusów z kolekcji In miniature, choć może się wydawać nieprawdopodobne, że jeszcze w jakichś nowych kolorach da się je zrobić 😉 Wczoraj z kolei miałam nadzieję zaskoczyć Was czymś… jeszcze mniejszym 😉

Ostatecznie nastało dziś, a ja spowiadam się z zaległości, ale jeszcze się nie poddaję – ciągle mam nadzieję, że do niedzieli uda się nadgonić 🙂

Mikro mikrusy i nano mikrusy ;)

Related Posts

3 komentarze o “Rzeczywistość skrzeczy…

  1. Monika pisze:

    Ojjj…. próbowałaś przecież 😉 Miałaś dobre chęci (to nic, że nimi piekło ponoć wybrukowane…). A w pierwszym zdaniu to chyba są „autografy”, a nie „akademie” o ile mnie pamięć nie myli 😛

    1. marisella pisze:

      Moniczko – jasne, że autografy 🙂 Trzeba sobie widać Seksmisję odświeżyć 🙂 A próbować będę dalej, nie tamten tydzień, to moze ten? 😉

  2. Magda pisze:

    Mari, jeśli chcesz, mogę przeprowadzić z Tobą jakiś wywiadzik, żeby Ci źle nie było 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *