I fajnie!

Nie piszę zbyt często, więc raczej nie będę zasypywać Twojej skrzynki. Obstawiam, że nie odezwę się częściej, niż raz na miesiąc, a i to przy dobrych wiatrach.

Chyba, że będzie jakaś kumulacja zdarzeń, ale to się zdarza chyba tylko z początkiem grudnia 🙂

W każdej chwili zresztą będziesz się mogła wypisać z newslettera 🙂

Do usłyszenia!