Get Lucky! :)

Są czasem w życiu ludzie tylko na chwilę. Pojawiają się po to, żeby poprawić nam nastrój, powiedzieć miłe słowo, przekonać, że nasze decyzje są słuszne, zachowanie właściwe, a wybory trafne, nawet jeśli pozornie wcale na to nie wygląda. Że jeśli coś się nie udaje, to nie ma się co przejmować, bo to nie nasza wina, […]

Czytaj dalej

Nadal mikołajowo, bardzo prywatnie, dla kogoś niezwykle dzielnego…

Jak to jest, że ktoś przelotnie w Internecie widywany, ktoś z kim czasem “miniesz się” na forum jednym czy drugim, który kupi od Ciebie kolczyki albo skomplementuje naszyjnik, z czasem staje się bliski i jego życie w jakiś sposób staje się i Twoim życiem, a jego problemy i sukcesy – Twoimi problemami i sukcesami?

Czytaj dalej

Zimowej historii z Panem Heniem w tle ciąg dalszy :)

Że ja nie zawsze jestem człowiekiem rozumnym, a raczej że rzadko jestem, to wiedziałam od dawna. Ale że ziemia nosi wariatów w większej ilości, i do tego, że owi mojego bloga czytają, to sobie sprawy nie zdawałam 😉

Czytaj dalej

Zima, czyli biżuteryjnej pracy aspekty mniej znane ;)

Śnieg za oknem zawsze zmienia wiejskiej biżuteryjce plan poranka. Wiejskiej biżuteryjce Mariselli zwłaszcza. Widząc za oknem sypialni biel na dachu sąsiada można być pewnym, że swój własny osobisty ganek ma się zasypany totalnie wraz z podjazdem aż po główną drogę. Która też jest zasypana. 😉

Czytaj dalej

Bransoleta bardzo moja

Bransoleta, która w ogólnym zarysie chodziła mi po głowie przez dłuższy czas, aż w końcu przyszła chwila, kiedy pod wpływem jednego impulsu całość w głowie się skrystalizowała i poczułam, że muszę ją zrobić natychmiast

Czytaj dalej

Przepis bardzo szczegółowy, czyli Klient wyjątkowo marudny ;)

Tak, zdarzają się czasem tacy. Tacy, co to sami nie wiedzą czego chcą, zmienią zdanie milion razy na minutę i człowiek sto lat myśli o projekcie dla nich, a oni dalej chcą coś zmienić, ulepszyć i poprawić. Mija rok, a sprawa dalej nie ma szczęśliwego finału i nawet się ku niemu nie zbliża!

Czytaj dalej

Z nim sypiałam w Warszawie!

Notka wprawdzie miała zasadniczo mówić o czym innym, ale tak to już jest, że gdy w grę wchodzi TEN TEMAT, wszystko inne zbacza na dalsze tory. W planach miałam, kontynuując o drobnych upominkach, pokazać Wam, co jakiś czas temu zrobiłam dla pewnej znajomej. Kiedy jednak myślałam, od czego by tu zacząć, moje myśli ciągle krążyły […]

Czytaj dalej

Dniomatkowe kombinacje :)

W naszej rodzinie nie ma chyba uroczystości, która mogłaby przebiec normalnie, jak u ludzi, bez wygłupów i zaawansowanych mastaplanów 😉 Obowiązkowym punktem programu jest zawsze zbiorowe udawanie, że się o ważnej okazji zapomniało, a w ostateczności usilne utrzymywanie, że wpadnie się tylko na sekundkę, w przerwie między istotniejszymi sprawami, na przykład wizytą w pasmenterii a gimnastyką z […]

Czytaj dalej

Dzień szczególny :)

Pewno niewiele osób o tym wie, ale 8 marca jest dla mnie szczególnym dniem. I nie chodzi o kwiaty ani o uśmiech, który sam pojawia się na ustach, gdy spacerując ulicą widzi się grupki chłopców konspiracyjnie dyskutujących nad wręczaniem prezentów dziewczynom ze swojej klasy. Nie chodzi nawet o słonko, które zazwyczaj pięknie wtedy świeci, bo […]

Czytaj dalej