...i inne opowieści dziwnej treści :), ...po służbistkę ;), Od ekshibicjonistki..., Ogłoszenia i komunikaty

Dzień szczególny :)

8 marca - Dzień Kobiet w Kopalni srebra Mariselli

Pewno niewiele osób o tym wie, ale 8 marca jest dla mnie szczególnym dniem. I nie chodzi o kwiaty ani o uśmiech, który sam pojawia się na ustach, gdy spacerując ulicą widzi się grupki chłopców konspiracyjnie dyskutujących nad wręczaniem prezentów dziewczynom ze swojej klasy. Nie chodzi nawet o słonko, które zazwyczaj pięknie wtedy świeci, bo przecież wiosna się powoli zaczyna.

8 marca wiele dla mnie znaczy, bo równo rok temu zaczęła działać moja firma, nieco ponad miesiąc po tym, kiedy moje życie zmieniło się o 180 stopni i w pewnym sensie zaczęło się od nowa. Niby ta czysto symboliczna data rozpoczęcia działalności nic nie znaczyła, bo też nic się nie zmieniło – biżuterią zajmowałam się przecież już wcześniej, odziedziczony po poprzedniej firmie butik działał po staremu… Ale jednak, gdy załatwiwszy wszelkie formalności, siedziałam przy oknie, patrzyłam w słonko, przyglądałam się pierwszym krokusom i dumałam popijając gorącą herbatę, czułam gdzieś tam w głębi, że coś się zaczyna, że teraz wszystko zależy tylko ode mnie i nie wiem, czy bardziej mnie to cieszyło, czy przerażało.

Minął od tej chwili rok i aż trudno uwierzyć, ile się przez ten czas zdarzyło i że tak wiele dało się upchnąć w ciągu zaledwie 12 miesięcy! Gdyby z jakiegoś powodu życie miało mi teraz przelecieć przed oczami, ten ostatni rok przelatywałby szczególnie długo 😉 A gdyby ktoś jeszcze 3 lata temu powiedział mi, że będę tu, gdzie jestem, że będzie, tak, jak jest, i że rzeczy będą się miały tak, jak się obecnie mają, kazałabym mu się przebadać 🙂 I choć to niewiarygodne, to jednak jest mi w tym wszystkim dobrze 🙂

A dobrze może być między innymi dlatego, że mam wokół siebie wiele wspaniałych kobiet, które poznałam przez ostatnich kilku lat w związku z pasją biżuteryjną oraz drugą, zgoła odmienną 🙂 Mówi się, że nikt nie podłoży jednej kobiecie nogi tak skutecznie, jak druga, ale ja Was zapewniam – to kompletna bzdura!

Mnie otaczają niemal same cudowne babki, pozytywne, silne, wytrwałe, z pasją, energiczne, pracowite, odpowiedzialne, urocze, miłe, bystre, inteligentne, życiowo mądre, empatyczne, ciepłe, uśmiechnięte, radosne, uczynne, otwarte, takie, na które zawsze mogę liczyć, które podtrzymują na duchu, rozbawiają, pocieszają, wyciągają pomocną dłoń i zwyczajnie są, gdy mi ich potrzeba. Są wśród nich moje najlepsze przyjaciółki, Kasia i Marzena, są przyjaciółki nie mniej bliskie, są wspaniałe koleżanki, są pełne dobrej energii znajome, są wreszcie Klientki, z których częścią zdążyłam się już przez lata zaprzyjaźnić 🙂

I dziś właśnie, w Dniu Kobiet, a zarazem w rok po rozpoczęciu nowej, firmowej drogi, kiedy znów dopadły mnie wspomnienia i duch podsumowań, chciałam tym wszystkim kobietom wokół mnie podziękować:

  • Kasi za te 6 tysięcy maili, które wymieniłyśmy, za wsparcie i głaskanie po głowie, gdy trzeba, za to, że mam ją pod ręką, gdy mi dobrze i źle, niemal jak w małżeństwie 🙂 Za to, że niezawodnie poprawia mi humor i za to, że nawet gdy się pokłócimy, wyciąga rękę do zgody albo zauważa moją; że bez wahania przyłącza się do wszelkich moich szalonych inicjatyw i sama także inicjuje własne (te urodziny, Kaha!)
  • Marzence za to, że jest Marzenką, że się nie zmienia i nawet jeśli jest już daleko od Krakowa i ode mnie, mnie ciągle na sercu ciepło, gdy pomyślę, co przeżyłyśmy razem biegając przez pięć lat między Gołębią i Grodzką i o czym rozmawiałyśmy przy hiszpanach i herbatce od Michalskich 🙂
  • Jadwiszce za to, ze ma energię tak podobną do mojej, a do tego dobre serce 🙂 I że potrafiła przekonać mnie do sukienek!
  • Szymczakowi za jej wredną, paskudną, pełną skłonności do szyderstw naturę, dzięki której jest mi tak bliska 😀
  • Agnieszce Rudej, która jako jedyna potrafi w niedzielę ściągnąć mnie z łóżka o 4tej i nie mówiąc choćby słowa przekonać, że warto jechać 20km w jedną stronę na gimnastykę. Wystarczy, że w grafiku klubu fitness pojawi się jej imię 🙂 Dziękuję za to, że jest fantastyczna, pełna dobrej energii, zdolna, bezpretensjonalna i choć pewnie nawet o tym nie wie, potrafiła swego czasu kopnąć mnie we właściwym kierunku 🙂
  • Moim krakowsko-śląskim babom-rękodzielniczkom za codzienne ploty forumowe i cudowne comiesięczne spotkania pełne dobrej energii, dobrej zabawy i dobrego jedzenia 🙂 Agnieszcze Sadowskiej, Agatce, Agnieszce Rudej, Patrycji, Bożence, Basi, Zuzannie, Kornelii, Weronice, Hani, Kasi Kołodziej, Ani, Magdzie, Marcie, drugiej Marcie i jeszcze raz Kasi 🙂 Uffff… A jeśli kogoś pominęłam – wiecie przecież, że to nie ze złej woli 🙂
  • Moim cudownym przyjaciółkom i koleżankom biżuteryjkom, których jest tak wiele, że nawet nie próbuję wymienić ich wszystkich z imienia 🙂 Ale Wy, dziewczyny, będziecie wiedziały, że to o Was 🙂
  • Przeogromnej grupie absolutnie fantastycznych lobbystek, dzięki którym już lata temu na amen pozbyłam się mizoginizmu i przekonałam się, jak fantastyczne, ciekawe, dobre, zaangażowane i mądre potrafią być kobiety. Jestem dumna, że mogę być w takim niezwykłym gronie 🙂
  • Moim Klientkom, dzięki którym mogę w życiu robić to, co kocham 🙂
  • osobom, które z pewnością tego nie przeczytają, ale wdzięczna im jestem i tak: mojej guru księgowości, która z niezwykłą cierpliwością tłumaczyła mi najbardziej podstawowe podstawy prowadzenia papierów firmowych :), Paniom z poczty przy Medweckiego, bo nawet za pięć dziewiąta są w dobrym humorze; wszystkim moim lekarkom za to, że chciało im się tyle lat kształcić tylko po to, żeby pomagać przykładowej Mariselli 🙂
  • Last but not least, mojej mamie, bo jest najwspanialszą mamą, jaką mogłabym sobie wyobrazić i w życiu nie spotkałam kobiety tak twardej i wytrwałej, jak ona, więc jest dla mnie pod tym względem niedoścignionym wzorem.

Dziękuję Wam wszystkim, moje drogie! Pamiętajcie nie tylko od święta, jak wiele jesteście warte 🙂

Related Posts

5 komentarzy o “Dzień szczególny :)

  1. Normalnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! Gupek 😛

  2. E_W pisze:

    Wszystkiego najlepszego na następne lata 🙂 Oby było ich jak najwięcej 🙂

  3. Kis-moho pisze:

    Gratulacje Mari! Życzę następnych takich i jeszcze lepszych 100 lat :o)
    [A skoro już tu jestem, to będzie mała prywata: ostatnio pojawiło się info o nowościach – kiedy się ich spodziewać? Bo ciągle zaglądam zaciekawiona na stronę, ale na razie nic się nie pojawia :o)]

  4. Monika pisze:

    Spóźnione gratulacje z okazji 1 urodzin Butiku 🙂

  5. marisella pisze:

    E_W – dzięki :* Oby!

    Kis-moho – też dzięki 🙂 Rzeczywiście, planowałam intensywnie wstawić wieczorem partię męskich spinek do mankietów, ale się, jak łatwo zauważyć, nie udało. Mam nadzieję, że dziś wieczorem podołam 🙂

    Monika – dzięki 🙂 Butik sam w sobie wprawdzie już znacząco starszy, ale w rękach mojej firmy faktycznie obchodzi pierwsze urodziny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *