...i inne opowieści dziwnej treści :), ...po służbistkę ;), Na specjalne zamówienie - realizacje indywidualne :), Od ekshibicjonistki...

Działo się w styczniu, działo się w lutym…

Spinki do mankietów z pomarańczowym koralem

…oj działo… Działo się tak, że aż pisać nie było kiedy 🙂

Wsiąkłam zupełnie w temat organizowania naszej biżuteryjnej akcji dla WOŚP, która zakończyła się duuuużym sukcesem i ogromem radości :), a oprócz tego dostałam wannę (ale nie myślcie, że tak po prostu dostałam, wszak nic w moim życiu nie dzieje się tak po prostu, normalnie, szczególnie jeśli biorą w tym udział moi cudowni przyjaciele :)), nawiązałam stosunki dyplomatyczne z nowym kurierem UPS ;), kupiłam w innym województwie szafę, której w ogóle nie planowałam kupować i nie miałam jak przewieźć, uczestniczyłam w warsztatach złotniczych i przewspaniałym ogólnopolskim zlocie biżuteryjek, moich najwspanialszych dziewczyn, które mieszkają zdecydowanie za daleko i które przez to widuję zdecydowanie za rzadko (albo i wcale), a do tego przez chyba okrągły miesiąc obchodziłam swoje własne urodziny, zdmuchując świeczki z dwóch tortów i wypijając hektolitry urodzinowego wina, że o pieczeniu tony urodzinowych ciast i ciasteczek nie wspomnę 🙂

O wszystkim, wszyściuteńkim Wam na pewno opowiem po kolei, obiecuję (a jeśli mi nie będzie wychodziło – kopnijcie mnie dla rozpędu). O większości tych spraw zresztą na bieżąco dało się przeczytać na moim facebookowym profilu, gdzie regularnie dręczę znajomych i nieznajomych najbłahszymi nawet problemami z życia mego codziennego 🙂

Tymczasem, żeby długimi opowieściami już teraz Was nie zamęczać, pokażę coś z całkiem innej beczki – jakiś czas temu wyprodukowany na zlecenie znajomej damsko-męski komplet z pomarańczowym koralem, już drugi tego typu na zamówienie Ani (pierwszy był ten: klik!).

Komplet biżuterii z pomarańczowym koralem i srebrem

Koral do spinek na kaboszony przerabiałam sama, przecinając kawałek korala (takiego jak środkowy w naszyjniku) na pół. Nie było to łatwe, oj nie, bo ja ani wiedzy odpowiedniej nie mam, ani sprzętu specjalistycznego. Co się naklęłam to moje, co się nawąchałam zapachu jak z gabinetu szkolnego dentysty, to też mi w pamięci na długo zostanie ;), ale spinki moim skromnym zdaniem wyszły całkiem zadowalające 🙂 Duże, wyraziste i w ogóle mrrrr…

Spinki do mankietów koral i srebroSpinki do mankietów pomarańczowy koral i srebro

Zrobię sobie kiedyś taki pierścionek, jakem Edyta 😉

A tymczasem do kompletu ze spinkami powstał delikatny naszyjnik i bransoletka na lince jubilerskiej.

Naszyjnik z pomarańczowym koralem i srebrem

Bransoletka z pomarańczowym koralem i srebrem

Nie wiem co takiego jest w tych kompletach ze spinkami do mankietów, ale szalenie lubię je robić 🙂

Swoją drogą, ciekawa jestem czy się komplet obdarowanym podobał, oj ciekawa 🙂

Related Posts

2 komentarze o “Działo się w styczniu, działo się w lutym…

  1. Teresa pisze:

    Piękne i bransoletka i naszyjnik i spinki. Tak piękne że aż mi się zachciało mieć, oczywiście z wyjątkiem spinek.

    1. marisella pisze:

      A to chyba akurat nie jest najmniejszym problemem :))))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *