Morpho didius

Trackbacks and pingbacks

No trackback or pingback available for this article.

7 komentarzy

  1. Jak dla mnie wersja po pierwszym naniesieniu żywicy też była najlepsza :-) Świetnie wyszło :-)
    Odpowiedz
  2. Super wyszedł, ale jakie to malutkie :)
    Odpowiedz
  3. Zdecydowanie pierwsza wersja z jaśniejszym środkiem. Ale cóż, sobie zrobiłabyś inaczej :)
    Odpowiedz
    1. Author
      Dzięki, dziewczyny :) Agatka - malutki :) Miał mieć 2 cm, więc wydrukowałam sobie nawet oryginał, a co by jedno do drugiego podczas pracy przykładać :) Maleńtas motyli :)
      Odpowiedz
  4. A ja chyba jakaś nienormalna jestem, bo mnie najbardziej podoba się "poturbowany płomieniami palnika". Czy więcej motylków wyfrunie spod Twoich rączek ;)
    Odpowiedz
    1. Author
      Ahahahaha, Halinka, to Ty już jesteś megatwardziel :D Motylków - nie sądzę :) No, na czyjeś wyraźne zamówienie to może, ale prawdę mówiąc, nie wydaje mi się, żeby to było sensowne :) Takie motylki to chyba można u każdego jubilera kupić, robione z odlewu, więc znacznie tańsze niż u mnie, a i nakład pracy myślę, że się nie bardzo tutaj na efekt przekłada :) W sensie - zeszło nad tym dziabajkiem masę czasu, ale zupełnie tego w moim przekonaniu nie widać, wygląda, jakby został machnięty w godzinkę-dwie :) Co nie? :)
      Odpowiedz
  5. Śliczny motylek:)
    Odpowiedz

Odpowiedz