pocztowoz

Trackbacks and pingbacks

No trackback or pingback available for this article.

12 komentarzy

  1. O, to witaj w wiejskim świecie dziwnych nawyków :) Rozkład jakby całkiem zerżnięty z mojej szanownej poczty. Do wszystkich dziwactw można się jednak przyzwyczaić ;)
    Odpowiedz
  2. No, uśmiałam się :D :D :D
    Odpowiedz
  3. Historyjka, jak z czasów głębokiego komunizmu, no i wreszcie rozumiem, czemu dotąd nie dotarła do mnie przesyłka ;) A ilustracja przednia (chyba to mój ulubiony Raczkowski).
    Odpowiedz
  4. Obśmiałąm sie jak norka... Jak zwykle z Twoich opowieści... Napisz proszę książkę, jakiś zbiór historyjek możliwych i niemożliwych... U moich rodzicó też poczta jest tak dziwacznie otwarta, a kiedyś przez rok była zamknięta całkiem, bo uznali, że się nie opłaca, a że do najbliższej 15 km... No cóż...
    Odpowiedz
  5. Mari, przypomnij mi, to Ci na spotkanie trochę druczków przywiozę :) Mnie dla odmiany panie zaopatrzyły w zapas na ok. 5 lat :) Przynajmniej pobraniówek (a i tak wzięłam połowę z tego, co mi proponowały :) )
    Odpowiedz
  6. nie martwcie się- będzie lepiej!- nie tak dawno podano informację, że poczta likwiduje jakąś masakryczne dużą liczbę placówek- w trosce o klienta rzecz jasna, bo jak wyjaśnił genialny pan od PR przecież to oczywiste, że będzie wśród placówek większa rywalizacja o klienta, więc jakość usług się poprawi! Na własne uszy słyszałam, więc śpię spokojnie :-))
    Odpowiedz
  7. Bosko :-D Napisz książkę plizzzzz :-) A swoją drogą to wielki świat skoro masz tam pasmanterię ;-) Buziaki :-)
    Odpowiedz
  8. no nie mogę! haha :D uwielbiam Cie czytać! :D Za dużo roboty dałaś biednym chłopcom ze swoimi licznymi przesyłkami, to sobie dzień pracy skrócili ;P
    Odpowiedz
  9. Jaka szkoda, że u mnie taka zwyczajna poczta, czynna codziennie od 8 do 20. Buuuuuu...
    Odpowiedz
    1. Author
      Oj, tak mi przykro, naprawdę... To fatalnie! Tyle Cię omija, co za strata... Niebywałe, jakiego można mieć pecha, poczta do 20tej czynna, jakiż feler. I pewnie jeszcze działa w niej więcej niż jedno okienko? Mam nadzieję, że nie, bo to by już było dla Ciebie pewno nie do zniesienia! ;)
      Odpowiedz
  10. Witaj, uwielbiam Twoj blog :)U mnie podobnie, mimo ze to dzielnica Warszawy. Poniedzialek, sroda i piatek od 12.30 do 18 a wtorek 8-12. Toz to jakies szalenstwo na tej poczcie sie dzieje. I cos mi sie wydaje, ze szykuja sie powoli, acz niepostrzezenie (codziennie znika jakas ilosc towaru w gablotkach) do calkowitej likwidacji filii. Pocieszenie zostalo tylko takie, ze to filia a nie oddzial, no ale coz, filia to filia, zawsze to blizej, szczegolnie, ze moj "ulubiony" listonosz nigdy nie zabiera sie z przesylkami. Wrrr!!!
    Odpowiedz
  11. Poczta, pasmanteria, toż to metropolia!:) U mnie jest jeden sklep spożywczy, przystanek autobusowy (raz na 3 godziny coś jedzie, no, chyba, że to niedziela...), kościółek z plebanią (czytaj: centrum kulturalne) i dogorywające przedszkole (o ile jeszcze jest...). Najbliższa poczta, 5 km dalej, działa tak, jak u Ciebie, z pominięciem uprzejmej obsługi:/ Pogłaszcz kocisko ode mnie, Klientka, marudząca o kolczyki z niebieskim koralem (jest może?:)
    Odpowiedz

Odpowiedz