ptaszek

Trackbacks and pingbacks

  1. Sekcja subietywna » Anonimowy komentator
    [...] Najdroższe moje czytelniczki i jeszcze drożsi, z racji mniejszej podaży, czytelnicy Ostatnio z blogiem moim dzieje się coś…
  2. Sekcja subietywna » Ach! Oooooch!
    [...] Niedawno opowiadałam Wam o moich pierwszych zmaganiach z Art Clayem i pokazywałam wynik w postaci zmaltretowanych ptaszków [...]

30 komentarzy

  1. Fajneeeee :-) Trochę nie w Twoim stylu, ale podoba mi się :-) A jak opisane powstanie.... ;-) Będziesz teraz takie też robić? Kot natomiast jest boski :D Idę więc spać, dobranoc :-) Spokojnej nocy :)
    Odpowiedz
  2. No wreeeeeeeeeszcie! Ileż można czekać. A ptaśki cudne :)))
    Odpowiedz
  3. :) To kiedy robimy jakieś inne Ptaśki, bo się stęskniłam. Teraz możemy się zwalić do specjalistki od typowej jubilerki i może uda nam się u niej coś podpatrzeć ;) A wisior jest ekstra.
    Odpowiedz
  4. :) Wisior ekstra i opowieść genialna! To kiedy robimy ptaśki w jakiejś innej technice, bo się zdążyłam stęsknić za niezastąpionym towarzystwem :D
    Odpowiedz
  5. Aaaaa! Co jest z moimi komentarzami? Ile razy próbuję zostawić komentarz to sie pojawia czyjaś inna wypowiedź a moje znikają :/ Ptaśki ekstra i cały opis twórczy też genialny. Nie mogę się doczekać następnego spotkania i jakiś eksperymentów biżuteryjnych czy innych ;)
    Odpowiedz
  6. wrrrr... nie pisze więcej komentarzy, bo są kradzione przez inne wypowiedzi. Czwarty raz juz próbuję! Ptaśki ekstra i liczę że się spotkamy niebawem na jakieś inne eksperymenty
    Odpowiedz
  7. Dobra, mam nadzieję, że moje wszystkie komentarze sie w końcu pojawią, bo jakoś nie mogą się załadować...
    Odpowiedz
  8. Już 6 raz próbuję tu coś napisać i teraz zamiast mojej pojawiła się po raz enty wypowiedź kogoś innego
    Odpowiedz
  9. No dobra, juz rezygnuje bo to wkurzające jest że sie moje komentarze nie pojawiają
    Odpowiedz
  10. Aha, tym razem też nic sie nie pojawiło, a ja już tyle razy komentarz załadowywałam...
    Odpowiedz
  11. Ekstra ptaśki i czekam na kolejne spotkanie (już pal licho co napisałam w poprzednich komentarzach)
    Odpowiedz
  12. Hmmm, nie rozumiem Twojego bloga...
    Odpowiedz
  13. Gagatek, uwielbiam Cię :D
    Odpowiedz
  14. Author
    Gagatko, jesteś normalnie najaktywniejszym komentatorem :D A z komentarzmi nie wiem co się porobiło - ten kłopot trwa już kilka dni i nie wiem skąd się wziął. Spróbuję uaktualnić Wordpressa - może się naprawi. Komentarze wszystkie się pojawiają, tylko faktycznie początkowo widać komentarz kogoś innego. Po odświeżeniu strony wskakuje to co trzeba. Postaram się coś z tym zrobić :) A co do spotkania - ja jestem zawsze chętna :) W końcu wisior robiony pod Twoim dowodzeniem jeszcze czeka na swoją kolej no i można by czegoś nowego spróbować :)
    Odpowiedz
  15. Author
    Przetestowane i już powinno działać jak trzeba :)
    Odpowiedz
  16. Są piękne, chciałam tylko powiedzieć że tylko Agatka pomagała mi pić wino hahaha. Są śliczne naprawdę, podziwiam wyciągnięcia ich z opresji. Czekam na więcej!!!
    Odpowiedz
  17. O matko kto przydziela te małe Awatarki jak żyw Kasia.
    Odpowiedz
    1. Author
      Moniczko - nie w moim stylu mówisz? Hmmm.. w sumie to ja jeszcze nie mam chyba swjego stylu jeśli o ten materiał idzie, ale faktycznie, trochę to inne od tego, co robię na codzień :) Robić takie pewnie będę, zresztą mam od dawna gotowe jeszcze 3 elementy z ArtClaya w podobnym stylu, chociaż wątpię, żeby ktokolwiek był zainteresowany tego typu rzeczami :) Z ArtClaya przeważnie robi się bardzo eleganckie i poważne rzeczy, bo skoro materiał drogi, to niech efekt choć trochę na wart tego wygląda ;) Nie wydaje mi się, żeby ktoś szukał takich jajcarnych popierdółek robionych w czystym srebrze ;) Ale i tak nie sądzę, żebym się była w stanie powstrzymać ;) Kasiu - to myśmy z Bartkiem tak na trzeźwo? ;) ;) ;) Nie no, żarty żartami, a Bartek zachowywał powagę jak nikt ;) Szczególnie ucinając sobie komara ;) A na awatarku wyszłaś pięknie, nie narzekaj. Fryzura szczególnie gustowna ;)
      Odpowiedz
  18. ależ Ty opowiadać potrafisz!!! kolejne cudeńko stworzyłaś, i prawda, że takie inne od poprzednich cudów :) A kot słodki, prawie jak moja Fiśka :) pozdrowionka
    Odpowiedz
  19. Eeeeeee, co Ty gadasz, jakie poważne z AC musi być! Absolutnie się z Tobą nie zgadzam, ja to bym właśnie jakieś żartobliwie chętnie u siebie widziała ;)
    Odpowiedz
    1. Author
      No niby tak, ale wiesz, niepoważne rzeczy powinny mieć niepoważne ceny, a AC ma ceny całkiem serio, więc i całkiem serio się z niego biżuty robi :) Ale.... mam jeszcze paczuszkę AC, jak mnie najdzie, to się za nią zabiorę i zobaczymy co wyjdzie ;)
      Odpowiedz
  20. Wisior w ptaszki zdecydowanie ma duszę twórczą i historycznie jest bardzo bogaty. Uwielbiam takie :) I po co ja przeczytałam o turkusowej oksydzie...ffffffffffffffff!
    Odpowiedz
  21. Mam zaległości nie tylko w czytaniu, ale swoje 5 gr muszę napisać ;) Jestem wielbicielką fiann i trochę już uszczupliłam swój portfel na Jej biżu, ale Twoje ptaszki są po pierwsze takie "eightowe", a po drugie - ta turkusowa oksyda sprawiła, że chętnie nosiłabym ten wisior.
    Odpowiedz
  22. Author
    Naila - :D :D :D Mogę Ci odlać i wysłać, jeśli sobie życzysz :D Halinko - po turkusowej oksydzie na wisiorze ślad nie został, ale ptaszki rzeczywiście "eightowe", czy ogólnie od scraperek pożyczone :) Strasznie mi się podobały i musiałam takie wykorzystać :) A miłości do biżuteii Fiann ja się wcale nie dziwię! Ania robi przepiękne rzeczy :) (sama mam kilka jej prac, choć tych fimowych, nie artclayowych).
    Odpowiedz
  23. [...] Niedawno opowiadałam Wam o moich pierwszych zmaganiach z Art Clayem i pokazywałam wynik w postaci zmaltretowanych ptaszków [...]
    Odpowiedz
  24. [...] Najdroższe moje czytelniczki i jeszcze drożsi, z racji mniejszej podaży, czytelnicy Ostatnio z blogiem moim dzieje się coś niedobrego, co zapewne zauważył każdy, kto dodawał komentarz pod jakąkolwiek notką. Rekord dostrzegania tej anomalii pobiła chyba Agatka, zostawiając komentarze o tuuuuutaj [...]
    Odpowiedz
  25. A taki wisiorek z ptaszkiem można kupić?
    Odpowiedz
  26. Author
    Olu, gotowego i czekającego na kupca takiego nie ma na razie, jest tylko mój prywatny niesprzedażowy po-tworek ;) Ale myślę, że da się coś zrobić na specjalne ptaszkowe zamówienie :) W razie czego - pisz śmiało na marisella@marisella.pl :)
    Odpowiedz
  27. Witaj - czytalam o Twoich zmaganiach z ArtClay z zapartym tchem. Ja mam problem z oksyda teczowa - jak ja podgrzewalas - prosze pomoz - pozdrawiam p.s. ptaszki sa przepiekne :)
    Odpowiedz
    1. Author
      Kasiu - podgrzewałam w kąpieli wodnej: nagrzałam w dwóch niedużych naczyniach wodę, potem do tej wody włożyłam po szklanym słoiczku z oksydą (tęczowa to dwa roztwory, które się miesza po podgrzaniu) - a gdy się ogrzały odpowiednio - wymieszałam :) U mnie, jak wspomniałam wyżej, efektu na srebrze nie było, ale miałam oksydę przeterminowaną, więc zapewne dlatego :) Potem już tęczowe eksperymenty robiłam oksydą na gorąco, nie kupowałam tęczowej, więc trudno mi powiedzieć, jaki byłby efekt i czy metoda postępowania z nią jest ok :)
      Odpowiedz

Odpowiedz