A niech tam!

Przyznam się Wam, że Euro i całe okołomeczowe zamieszanie to sprawy, które nie obchodzą mnie w najmniejszym nawet stopniu. To znaczy zauważam ich plusy, pewnie – po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy wracając na wieś swą piątkowym popołudniem miałam w busie miejsce! I to nie tylko, że nie jechałam w pozycji na glonojada, czyli […]

Czytaj dalej

Imienna zakładka do książki :)

Studenci w akademikach podpisują ponoć swoje kubki, pracownicy oznaczają jedzenie w korporacyjnych lodówkach (znacie ten dowcip: Przy śniadaniu rozmawiają dwie blondynki: „Wiesz, nigdy nie mogłam zrozumieć co za głupiutcy ludzie nadają jedzeniu imiona.” „No właśnie, czy ta kanapka wygląda niby jak Mariusz?” ;)), pamiętam też czasy, kiedy długopisy w urzędach miały napis Wróć do mnie. Okazuje […]

Czytaj dalej

Odofftopowywanie offtopa ;)

A żeby tak całkiem offtopa prywatnym tematem w związku z Dniem Matki nie robić, pokażę Wam, co moja mama dostała od nas rok temu, bo zeszłoroczny prezent był zdecydowanie biżuteryjny, a chyba jeszcze na blogu go nie prezentowałam 🙂

Czytaj dalej

Dniomatkowe kombinacje :)

W naszej rodzinie nie ma chyba uroczystości, która mogłaby przebiec normalnie, jak u ludzi, bez wygłupów i zaawansowanych mastaplanów 😉 Obowiązkowym punktem programu jest zawsze zbiorowe udawanie, że się o ważnej okazji zapomniało, a w ostateczności usilne utrzymywanie, że wpadnie się tylko na sekundkę, w przerwie między istotniejszymi sprawami, na przykład wizytą w pasmenterii a gimnastyką z […]

Czytaj dalej

Dwa milenia i kandelabry :)

Jakiś czas temu, raczej dłuższy niż krótszy ;), napisała do mnie jedna z Klientek, pani Agnieszka, której spodobały się trzy pary kolczyków kiedyś przeze mnie wykonanych, ale ewentualnych dla siebie pragnęłaby w niebieskościach.

Czytaj dalej

Heliotropowy brak weny po raz drugi :)

Heliotropowa bransoletka Alicji, którą pokazywałam wczoraj, nie była jedyną rzeczą, przy której zmagałam się z jakimś brakiem weny i ogólnym nieudawaniemsię. Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy myślałam nad dyndajowym bałaganem Alicji, w pracowni rozbebłany był komplet ślubny dla Pani Marceliny.

Czytaj dalej

Wsysło i ledwie wypluło ;)

Wprawdzie zdarzyło mi się od jednej z moich najsympatyczniejszych Klientek dostać kiedyś życzenia, które powaliły mnie na kolana, a brzmiały, ni mniej, ni więcej, tak:  „(…) żeby te czarne dziury już nie wchłaniały tylko pozostawiały w stanie permanentnego wyplucia„, trudno jednak ukrywać, że póki co wciąż czekają one na spełnienie 🙂

Czytaj dalej

Dzień szczególny :)

Pewno niewiele osób o tym wie, ale 8 marca jest dla mnie szczególnym dniem. I nie chodzi o kwiaty ani o uśmiech, który sam pojawia się na ustach, gdy spacerując ulicą widzi się grupki chłopców konspiracyjnie dyskutujących nad wręczaniem prezentów dziewczynom ze swojej klasy. Nie chodzi nawet o słonko, które zazwyczaj pięknie wtedy świeci, bo […]

Czytaj dalej

U Swarovskiego pastelowo, czyli pierwsze przecieki o nowościach w kolekcji na sezon wiosenno-letni 2013

Jak co roku w lutym, niby nic nie wiadomo, a jednak coś tam przecieka, i człek ciekawski niczym Marisella, szperając tu i ówdzie, z porozsiewanych strzępów informacji wydobędzie kilka podstawowych faktów o tym, co też Swarovski dla kryształoholiczek przygotował na sezon wiosenno-letni 🙂

Czytaj dalej

Marisella da się lubić! ;)

Jeśli komuś przyszłoby do głowy polubić moją Kopalnię srebra, Walentynki są ku temu doskonałą okazją! Czyż nie? 🙂

Czytaj dalej