Przepis bardzo szczegółowy, czyli Klient wyjątkowo marudny ;)

Tak, zdarzają się czasem tacy. Tacy, co to sami nie wiedzą czego chcą, zmienią zdanie milion razy na minutę i człowiek sto lat myśli o projekcie dla nich, a oni dalej chcą coś zmienić, ulepszyć i poprawić. Mija rok, a sprawa dalej nie ma szczęśliwego finału i nawet się ku niemu nie zbliża!

Czytaj dalej

Czerwone gronka razy dwa

Powstały na zamówienie Pani Pauliny, która wybierała się na ślub chrześnika. Musicie przy tym wiedzieć, że to osoba, która nie boi się odważnych stylizacji, więc wymyśliła sobie do białych, króciutkich włosów (które wyjątkowo jej pasowały :)) – retro sukienkę, białą w czarne grochy, a na uszy duże, wyraziste, błyszczące kolczyki w bordo-czerwieni.

Czytaj dalej

Z nim sypiałam w Warszawie!

Notka wprawdzie miała zasadniczo mówić o czym innym, ale tak to już jest, że gdy w grę wchodzi TEN TEMAT, wszystko inne zbacza na dalsze tory. W planach miałam, kontynuując o drobnych upominkach, pokazać Wam, co jakiś czas temu zrobiłam dla pewnej znajomej. Kiedy jednak myślałam, od czego by tu zacząć, moje myśli ciągle krążyły […]

Czytaj dalej

Marisella ma fanów! ;)

Gdyby mi ktoś jeszcze parę lat temu powiedział, że będę mieć fanów, kazałabym mu się w głowę puknąć 🙂 A tu proszę, wymyślił jeden z drugim takiego Facebooka i okazuje się, że nawet takie jak ja mizerne beztalencie może mieć fanpage, na który na dodatek ktoś czasem zajrzy!

Czytaj dalej

Szczęśliwy piątek :)

Tak jest! Wprawdzie większość osób zapytana twierdzi, że piątek 13-go jest dla nich dniem szczęśliwym, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby go jeszcze polepszyć 🙂

Czytaj dalej

Heliotropowo do kompletu

Swarowe heliotropy w zamówieniach Klientek przewijają się ostatnio często. Najpierw dwie bransolety i kolczyki, a teraz naszyjnik 🙂 Oj, zeszło mi, zeszło, zanim go zrobiłam.

Czytaj dalej

Brelok bardzo osobisty :)

Nie będzie pewno dla nikogo szczególnym zaskoczeniem, jeśli zdradzę, że bardzo lubię swoją pracę 🙂 No dobrze, może i zdarza mi się pomstować to na pocztę, to na jakiś urząd, narzekać na papierologię, czasem przeczytam w mailu coś nieprzyjemnego, czasem wkurzam się, gdy ktoś z biżu-podwórka kradnie moje foty albo dostawca robi mnie w konia, […]

Czytaj dalej

Drugie wcielenie zakładkowej sowy z liściem na głowie :)

Są czasem takie drobiazgi, które podobają się sporej ilości osób. Gdybym miała wybrać przedmiot z mojej Kopalni, na który chętnych było najwięcej osób, to chyba byłaby to zakładkowa sówka leśna z liściem na głowie 🙂

Czytaj dalej

Spotkaniowo-prezentowo :)

Komu się zdaje, że biżuteryjki tworzą środowisko przesycone sączącym się zewsząd jadem, dziką konkurencją i rozpychaniem się łokciami, ten powinien wiedzieć, że w błędzie jest przeokrutnym. Prawda bowiem jest taka, że dziewczyny, które znam, to osoby, na które nie tylko można bezwzględnie liczyć, ale zwyczajnie aż chce się z nimi iść konie kraść 🙂

Czytaj dalej

Ślubnie w komplecie :)

Ostatnimi czasy często zdarza mi się dostawać prośby o dorobienie czegoś do kompletu. A to bransoletki do kolczyków, a to klipsów do wisiora, a to naszyjnika do bransoletki 🙂

Czytaj dalej